Prosimy o wsparcie rodziny naszych uczniów
Pożar nie zostawia czasu na pożegnania. Zabiera to, co było pewne, znane i oswojone. W domu, w którym mieszkali moja mama i brat, ogień odebrał wszystko, co tworzyło ich codzienność.
Dom był podzielony na dwa lokale mieszkalne. Niestety ta część, w której żyli moi najbliżsi, najprawdopodobniej nie nadaje się do odbudowy. Została pustka — po miejscu, do którego się wracało, po rzeczach gromadzonych latami, po drobiazgach, które miały wartość tylko dla nich.
Mama i brat zostali nagle bez niczego. Bez własnego kąta, bez ubrań, bez przedmiotów codziennego użytku. Z dnia na dzień znaleźli się w rzeczywistości, której nikt nie jest w stanie przygotować ani zrozumieć, dopóki sam jej nie doświadczy.
To sytuacja kryzysowa dla całej naszej rodziny. Towarzyszy jej strach, zagubienie i pytania o przyszłość. Przed nimi stoi konieczność rozpoczęcia wszystkiego od nowa — budowania życia od podstaw, bez planu i bez punktu odniesienia.
Jedno jednak pozostało nienaruszone: jesteśmy razem. Ogień nie zabrał nam najważniejszego — bliskości, więzi i wzajemnej obecności. To jedyne, na czym dziś możemy się oprzeć, patrząc w niepewne jutro.
Link do artykułu opisującego zdarzenie:
